O filmach które są inne i wcale się tego nie wstydzą!
Blog > Komentarze do wpisu
Delicatessen

Bardzo miła niespodzianka mnie spotkała. W sklepie dla "inteligentnych" (żeby nie powiedzieć nie dla kogo...) na półce stał prawdziwy delikates i to w cenie jak za pół kilo hipermarketowej szynki (tej tak świeżej, że aż sama ze sklepu ucieka). Tak, stał tam i czekał na mnie - wiem to na pewno.

Plakat filmu Delicatessen img src: movieposter.com

Tematycznie bardzo na czasie. W ogarniętym kryzysem kraju każdy "orze jak może". Jak za czasów wielkiego kryzysu w tanach najbardziej brakuje jedzenia, a towarem deficytowym jest mięso. Ale pewien rzeźnik ochoczo wyjmuje spod lady kolejne porcje, bo towaru mu nie brak - sam o to dba. Do niszczejącej kamienicy napływają nowi goście, którzy "w tajemniczych okolicznościach" przyczyniają się do zwiększenia obrotów rzeźnika. Mieszkańcy dobrze o tym wiedzą i drżą na widok topora, modląc się żeby w końcu pojawiła się świeża dostawa.

Scenografia skojarzyła mi się z "Teksańską masakrą...": ujęcie kamery pokazuje zniszczoną, smętnie górująca nad krajobrazem kamienicę, w środku skrzypiace schody, dudniące rury, zacieki na ścianach i wdzierająca się do mieszkań wilgoć, a wszystko to utrzymane w tonacji sepii. Jednak zamiast slashera mamy tutaj ostro okraszoną czarnym humorem groteskę ze szczyptą surrealizmu. Ba, jest to nawet tło dla słodkiego romansu między nowym gościem, a córką rzeźnika, której zdecydowanie nie podoba się interes papy. Smaczku dodają lokatorzy, z których każdy jest niepowtarzalnym indywiduum: zadziorna kochanka rzeźnika, obmyślająca najdziwaczniejsze mechanizmy samobójstwa żona introligatora, czy staruszek z zalanej wodą piwnicy,którego można nazwać koneserem kuchni francuskiej, zważając że podstawę jego diety stanowią żaby i ślimaki...

Próba ucieczki w kuble na śmieci img src:www.cinemoi.tv

Szalony rzeźnik img src: andrewsidea.wordpress.com

Prosto do garnka... img src: www.cinemoi.tv

niedziela, 29 marca 2009, bizarre_films

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
cedro84
2009/04/07 13:40:49
Bizzare, coś się nie postarałeś i tym razem jakoś mało o filmie.Ale samo dzieło oczywiście uwielbiam :-D Z jednej strony za ten genialny czarny humor i takich nietypowych bohaterów... W grotesce i klimacie obraz przypomina mi animowane Trio z Bellville. Tamto było podobnie psychodeliczne.

To może pójdziesz teraz za ciosem i skrobniesz coś o Teksańskiej masakrze....??? Wiem, że to kina dla mas, a nie koneserów, ale przecież sztywno reguł trzymają się tylko faszyści i krowy :P
-
cedro84
2009/04/07 13:42:50
Acha, i jeszcze polecam do obejrzenia film Last kiss z moim ukochanym aktorem (nielicząc tego boskiego brytola z Hot Fuzz) tytuł po polsku to Przyjaciele... co by nie mówić

A i hot Fuzz wart jest notki ;-)
-
bizarre_films
2009/04/10 15:11:16
Mało? Ogólnie staram się pisac krótkie notki, bo a)ludziom nie chce się czytac b)nie chcę zbyt wiele zdradzać. No, nie ważne.
Ciekawe porównanie do Trio..., o tym filmie też mam zamiar coś napisać w przyszłości. Co do teksańskiej: zobaczymy. Najpierw muszę sobie ten film przypomnieć żeby o nim pisać. I na pewno byłoby o oryginale, a nie o remaku. Może najpierw obejrzę ten Last Kiss skoro już polecasz.
Dzięki za sugestie :)